Rancho San Julian Wedding Photographer

Rancho San Julian – ślub pełen gwiazd Hollywood

Przyjęcie weselne w Kalifornii, USA

Kiedy spotyka się reżyser filmowy z aktorką, to musi z tego wyjść wyjątkowa historia miłosna. I taka właśnie jest! „Miłość nadeszła niespodziewanie” – zaznacza Paul. „Moje oczy skierowane były prosto na Paula” – mówi Sorel. Para postanowiła uczcić to dwukrotnie – w Kalifornii i w Krakowie. Miałem to szczęście, że fotografowałem w obu miejscach, dzięki czemu mogłem poznać 2 różne tradycje weselne.

Ślub gwiazd Hollywood – rodzina Carradine

Cudownie jest fotografować wyjątkowych ludzi, jednak podczas uroczystości skupiam się przede wszystkim na szukaniu emocji i wyjątkowych sytuacji. Czasem chciałbym zatrzymać czas, żeby móc zrobić sobie relację na Instagram, czy zdjęcie z niektórym osobami, jednak zdjęcia zawsze są u mnie na pierwszym miejscu.

Sorel należy do aktorskiej rodziny Hollywood. Jej dziadek, John Carradine, regularnie współpracował z legendarnymi reżyserami takimi jak Cecil B. DeMille i John Ford. Grał role w klasycznych filmach, jak: „Winogrona gniewu”, „Dziesięć przykazań” i „Dyliżans”. Wujkowie Sorel, David Carradine (Bill w „Kill Bill” i gwiazda „Kung Fu”), Bobby Carradine („Revenge of the Nerds”) i ojciec Keith Carradine (zdobywca Oscara za „Nashville”, „Deadwood” i „Dexter”), kontynuowali tradycję ojca.

Na krakowskim weselu pojawiła się siostra Sorel, Martha Plimpton. Jest ona laureatką nagrody Emmy, znaną z filmów takich jak „Goonies”, a także międzynarodowego teatru. Gościem była również aktorka Karolina Wydra, która grała role w filmach „True Blood” i „House”.

Rancho z 200-letnią historią

Rancho San Julian jest jednym z najstarszych rancz w Kalifornii. Gigantyczny dąb, pod którym odbyła się ceremonia, jest zachwycający. Nie chcieliśmy, aby nasz ślub był „przesadzony”. Pragnęliśmy, aby było ciepło i rodzinnie, dlatego też sami wybieraliśmy każdy element przyjęcia. Goście siedzieli na rustykalnych ławkach, na których stały doniczki ze świeżą lawendą. Kolacja odbyła się również na zewnątrz, pod pergolą porośniętą winoroślą. To było spełnienie naszych marzeń.

Mogę dodać, że fotografując w takim miejscu czułem się wyjątkowo. Światło Kalifornii dodało uroku i blasku zdjęciom, które wykonałem w tym miejscu.

Fantastyczne zdjęcia ślubne

Komunikacja Pawła z nami od samego początku układała się znakomicie. Bardzo łatwo się z nim rozmawia i współpracuje – tak bardzo, że ostatecznie zatrudniliśmy go na oba nasze wesela: jedną uroczystość w Krakowie, a drugą w Santa Barbara! Wniósł tę samą spójną jakość do obu wydarzeń. Podczas uroczystości Paweł wtopił się, ale też poczuł się jak rodzina – jego ciepło i pozytywność otarły się o wszystkich i pomogły stworzyć dobry ton. Oczywiście fotograf ślubny nie jest niczym bez wspaniałych zdjęć – a Paweł dostarczył je, tworząc wiele fantastycznych zdjęć, które uchwyciły i uwieczniły nasze wyjątkowe dni. Dowodem na to są same zdjęcia.

– Sorel & Paul

Leave a Reply